Chuzzlowe sny.
wtorek, maj 6th, 2008Troche glupio mi sie przyznac, ale tamtego dnia równiez nie wykorzystalam na nic innego jak gre w Chuzzle. Sama sie zastanawiam pomalu ilez mozna? Znowu ocknelam sie slyszac klucz mamy w zamku. Szybko wylaczylam komputer i rozlozylam przed soba zeszyty. Mama dumnie popatrzyla na mnie. Oh gdyby ona tylko wiedziala, ze caly dzien gralam w gre komputerowa. Pewnie by sie strasznie gniewala. Po kolacji udalam sie ze znanymi mi juz dolegliwosciami do lózka. Nie uwierzycie jednak co mi sie snilo. Bylam jednym wielkim Chuzzlem. Tak ta kolorowa kuleczka. Wiem, ze to snieszne i sama podziwiam sie za odwage, ze to pisze. Ale taka jest prawda. Chuzzle tak mnie wciagnely, ze nawet zawladnely moim snen. Bedac ta kuleczka mialam za zadanie nie dac sie ulozyc w jednej lini z innymi kolorowymi kuleczkami. Osoba, która próbowala nas poukladac w ta linie byla Karolina. Czysty horror. Musiala walczyc przeciwko mojej najlepszej przyjaciólce. Ale trudno. Tylko jedna z nas mogla wygrac ten pojedynek, który okazal sie nierozstrzygniety, poniewaz obudzil mnie budzik.
