Karolina.
poniedziałek, kwiecień 14th, 2008Na szczescie zdazylam przepisac wszystkie notatki zanim przyszla Karolina. Zostala ona jeszcze u mnie przez godzinke. Chciala wytlumaczyc mi to co przerabiamy z matematyki, ale ja jakos nie mialam do tego glowy. Caly czas myslalam o mojej grze komputerowej. W oczach zamiast cyferek migaly mi kolorowe kuleczki, przesuwajace sie to w prawo to w lewo, w góre i dól. Karolina stwierdzila po dziesieciu minutach, ze dalsze tlumaczenie mi czegokolwiek nie ma zadnego sensu. Zwalilam wszystko na stan podgoraczkowy i ból glowy, który mi doskwieral. Wtedy zaczelysmy klachac. To u nas normalne. Bylo tyle rzeczy, które trzeba bylo omówic. Ja opowiedzialam jej o mojej nowej grze komputerowej Chuzzle. Karolina tez bardzo lubila grac w nie. Nie rozumie czemu jakos nigdy nie opowiedziala mi o tej grze. Ona stwierdzila, ze bala sie, ze pomysle sobie, ze ona jest stuknieta. Niby jednak dlaczego mialabym tak pomyslec. Przeciez to taka fajna gra. Reszte czasu spedzilysmy oczywiscie na komputerze. W koncu co dwie glowy to nie jedna.
