Trening.

czerwiec 22nd, 2008

Minelo juz troche czasu od kad znalazlam Chuzzle w internecie. W ciagu kolejnych dni jeszcze pare razy zdarzylo mi sie zapomniec o calym swiecie i grac az do przyjscia mamy do domu. Nigdy jednak nie udalo jej sie mnie na tym przylapac. Mam z tego powodu male wyrzuty sumienia, ale jak tu sie oprzec Chuzzla. mójurlop szybko minal i wnet byl czas wrócic do szkoly. I jakos problem sam sie rozwiazal. Dzisiaj równiez bardzo lubie pograc sobie w Chuzzle, ale jednakowoz nie przesaduje nad nimi calego dnia. Wiekszosc czasu spedzam na nauce i wypadach z kolezankami. Tylko podczas weekendowych wieczorów zapominam o wszystkim i gram. Osobiscie twierdze bowiem, ze nalogowe granie na komputerze nie przynosi czlowiekowi zadnych korzysci. Pozera tylko jego czas, któy mozna by bylo wykorzystac na cos zupelnie innego. Chuzzle dla mnie staly sie takim malym treningiem mózgu. Trzeba bowiem w nich szybko myslec, zauwazac i odpowiednio reagowac. Wszystko to poprawia sprawnosc moich szarych komórek mózgowych.

Chuzzlowe sny.

maj 6th, 2008

Troche glupio mi sie przyznac, ale tamtego dnia równiez nie wykorzystalam na nic innego jak gre w Chuzzle. Sama sie zastanawiam pomalu ilez mozna? Znowu ocknelam sie slyszac klucz mamy w zamku. Szybko wylaczylam komputer i rozlozylam przed soba zeszyty. Mama dumnie popatrzyla na mnie. Oh gdyby ona tylko wiedziala, ze caly dzien gralam w gre komputerowa. Pewnie by sie strasznie gniewala. Po kolacji udalam sie ze znanymi mi juz dolegliwosciami do lózka. Nie uwierzycie jednak co mi sie snilo. Bylam jednym wielkim Chuzzlem. Tak ta kolorowa kuleczka. Wiem, ze to snieszne i sama podziwiam sie za odwage, ze to pisze. Ale taka jest prawda. Chuzzle tak mnie wciagnely, ze nawet zawladnely moim snen. Bedac ta kuleczka mialam za zadanie nie dac sie ulozyc w jednej lini z innymi kolorowymi kuleczkami. Osoba, która próbowala nas poukladac w ta linie byla Karolina. Czysty horror. Musiala walczyc przeciwko mojej najlepszej przyjaciólce. Ale trudno. Tylko jedna z nas mogla wygrac ten pojedynek, który okazal sie nierozstrzygniety, poniewaz obudzil mnie budzik.

Karolina.

kwiecień 14th, 2008

Na szczescie zdazylam przepisac wszystkie notatki zanim przyszla Karolina. Zostala ona jeszcze u mnie przez godzinke. Chciala wytlumaczyc mi to co przerabiamy z matematyki, ale ja jakos nie mialam do tego glowy. Caly czas myslalam o mojej grze komputerowej. W oczach zamiast cyferek migaly mi kolorowe kuleczki, przesuwajace sie to w prawo to w lewo, w góre i dól. Karolina stwierdzila po dziesieciu minutach, ze dalsze tlumaczenie mi czegokolwiek nie ma zadnego sensu. Zwalilam wszystko na stan podgoraczkowy i ból glowy, który mi doskwieral. Wtedy zaczelysmy klachac. To u nas normalne. Bylo tyle rzeczy, które trzeba bylo omówic. Ja opowiedzialam jej o mojej nowej grze komputerowej Chuzzle. Karolina tez bardzo lubila grac w nie. Nie rozumie czemu jakos nigdy nie opowiedziala mi o tej grze. Ona stwierdzila, ze bala sie, ze pomysle sobie, ze ona jest stuknieta. Niby jednak dlaczego mialabym tak pomyslec. Przeciez to taka fajna gra. Reszte czasu spedzilysmy oczywiscie na komputerze. W koncu co dwie glowy to nie jedna.


praca dodatkowa - leżaczki dla niemowląd - Telewizja internetowa - Prima Moda - Nauka jazdy Szczecin - Scooby Doo - zakopane - znicze - Penigra - Strony internetowe - ogrody - chwilówki